czwartek, 3 listopada 2016

Czapka na obręczy - moja opinia Nancy Hat

Witajcie:)
Włóczki zamówione, dostawa w domu, wieczory coraz dłuższe to znak, że to najlepsza pora dla osób, które wykonują w domu swoje robótki czy to na drutach czy szydełku, albo inną techniką. Po prostu to czas kiedy człowiek przebywa w domu statystycznie więcej niż w lecie.
Przeglądając włóczki podczas składania zamówienie w sklepie wpadła mi w oko włóczka w moim iście kochanym limonkowym kolorze i był do tego pompon, czyli zestaw do wykonania czapki:)
Niewiele się namyślając wrzuciłam "to coś" czyli włóczkę Nancy Hat do koszyka i czekałam, aż przyjdzie.

Opis jaki znalazłam w sklepie, w którym dokonałam zakupu.

Włóczka przeznaczona na czapki. Mieszanka różnych włóczek powoduje, że w gotowym wyrobie osiągamy świetną teksturę i pasującą kolorystykę. Bez problemu można wykorzystać tylko część motka, robiąc mniejszą czapeczkę. Do motka dołączony jest milusi pomponik.
1 motek = 1 czapeczka

Charakterystyka produktu:
Skład - 40% akryl + 35% Mikro Poliamid + 15% Poliester + 10% Wełna
100g = 160 m
Sugerowane druty w rozmiarze: 6
Sugerowane szydełko w rozmiarze: 6,5

A tutaj proszę zdjęcie metki:)

Co ja Wam mogę powiedzieć. Z racji tego, że drutowa nie jestem, chciałam zrobić czapę na szydełku no ale pojawiło się ALE.
Wzięłam ten motek do ręki i tak patrzę i myślę jak z tego zrobić czapkę na szydełku. Różne tekstury i grubości a zalecają szydełko 6,5mm. Nie wiem, może ktoś zrobił taką czapkę i właśnie takim szydełkiem, ale ja uważam, że to jakieś nieporozumienie.
W niektórych momentach włóczka jest tak cienka, że w zasadzie YarnArt Jeans proponowany jest na szydełko 3,5mm i tutaj też tak być powinno, aby mieć całkiem sensowny splot robiąc czapkę szydełkiem, a nie jakieś ażurowe dziury na głowie.
Z racji tego, że nie jestem drutowa, a samozaparcia mam tyle co nic, to dla jednej włóczki nie chciałam się męczyć drutami i to na takiej włóczce.

Postanowiłam starą szkołą podzielić motek na dwie części. Z doświadczenia jakie posiadam w kręceniu czapek na obręczach (udają te robione na drutach) wiedziałam, że powinno mi starczyć te 160 m na całą czapkę i powinna być ona w miarę na jesienne chłody do kurtki w podobnym kolorze:) I do morsowania:) i tutaj też pojawiło się ALE. 

Po rozwinięciu możemy sobie zrobić kompozycje o takie proszę:)
Czapka dla leniwych

Oraz mega gruby szal:)
To tak na wesoło:) A na poważnie jeśli chcecie dzielić tą włóczkę na 2 motki (zobaczycie u mnie 2 motki) to proszę Was nie róbcie tego w pojedynkę bo otrzymacie takie coś:)
Rozplątywałam to tylko 2 godziny bo oczywiście nie przyuważyłam, że w pewnym momencie wiodące są 2 nitki w motku a nie jedna. Przez myśl mi nie przyszło, że z jednej nitki, ktoś wykombinuje sobie 2 osobne, ale jak widać można:)
Tego motka na górze nie bierzcie pod uwagę to TANGO wzięłam sobie do porównania
Jak widać na zdjęciu otrzymałam "2 równe" części. W zasadzie nie chciało mi się tego potem łączyć w 2 motki więc kombinowałam i wykombinowałam, że 2 najbardziej puchate kłębki pójdą na pierwszy ogień by w uszy było ciepło podczas wiatrów. I tak sobie oto zakręciłam czapkę na obręczy najzwyklejszym sposobem o tutaj filmik

Ostatecznie jestem zadowolona z czapki, bo na pewno nikt takiej nie ma. Czapka jest naprawdę miła w dotyki i idealna na taką pogodę za oknem, a pompon pierwsza klasa. Ponadto na pewno kierowca mnie nie przegapi, gdyż rzuca się ten kolor w oczy, a włóczkę można sobie samemu taką zrobić. Wystarczy podobnej kolorystyki połączyć resztki naszych włóczek i kombinować.

Na koniec pozdrawia Was owca, która informuje, że galeria owiec powoli jest kompletowana i będzie mała niespodzianka dla Was kochani:)




10 komentarzy:

  1. mam czas a zimą się urabiam po łokcie od rana do wieczora ;) owca bardzo sympatyczna, też bym chciała mieć taką ale amigurumi to chyba nie moja bajka, za duże dziury mi się robią przy zwężeniu i nie bardzo wiem jak to wyeliminować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej hej są patenty na zwężanie:-) moje początki też były różne ale jakoś poszło:-)

      Usuń
    2. Szkoda że te patenty są trzymane w ukryciu, bo oprócz tego najzwyklejszego sposobu nic nie znalazłam :(

      Usuń
  2. Ej ja tam nic nie ukrywam robię dec czyli decreas w poście o wskazówkach amigurumi na blogu masz linki do filmików:-) swoją drogą przestawiam te płs by wyglądało to super:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli standardowa metoda ;) niestety mi się robią dziury, czy robię luźno czy ściśle... Szydełko mam zgodne z etykietą. Mój rekord to kilka godzin powtarzania tego samego elementu, nie wyszło ani razu bez dziury, od tamtej pory za bardzo się zniechęciłam ;) może kiedyś ktoś mi spojrzy na ręce i powie w czym tkwi problem, a ja się puknę w czoło za własną głupotę ale póki co mogę sobie międlić jedynie serwetki ;)

      Usuń
    2. A przy amigurumi nie można używać szydełek zgodnych z etykietą tylko o 1 lub 1,5 rozmiara mniejsze niż zalecane do włóczki. Wydaje mi się, że to jest przyczyną dziur:)

      Usuń
    3. A nie mówiłam że tak właśnie będzie? :D

      Usuń
    4. E tam człowiek całe życie się uczy:)

      Usuń