Kanał youtube

czwartek, 24 września 2020

Szydełkowa koza - Crocheted goat - tłumaczenie wzoru od @Konyshevatoys

Cześć :)

Dziś zapraszam Was po tłumaczenie na szydełkową kozę/koziołka :) 
Gotowa maskotka wykonana przez autorkę mierzy około 28 cm.

Nim przystąpimy do pracy to zapraszam na profil autorki Konyshevatoys na INSTAGRAMIE. 
Oryginalny wzór w języku rosyjskim znajdziecie pod tym LINKIEM

Zdjęcie od KONYSHEVATOYS

Do wykonania brązowego koziołka potrzebujesz:
- włóczka w wybranych kolorach 1 motek głównego koloru HDB, pół motka na pyszczek i trochę na  rączki i nóżki i rogi, a także loczki i chwost do ogona <-- dokładne kolory macie u autorki podane
- odpowiednie szydełko (3,5mm), wypełnienie, igła, nitka do wyszycia brwi i uśmiechu oraz nosa czarnym kolorze znacznik/marker, bezpieczne oczy 16 mm
- zapalniczka do przypalania końcówek, wypełnienie

To co gotowi?
Nim przystąpimy do pracy to przypominam, że Tłumaczenie wzoru by szydlakicudaki.blogspot.com do użytku prywatnego, nie powinno być kopiowane bez podania nazwy autora oryginalnego wzoru, jaki i polskiej wersji tłumaczenia przez Szydłaki Cudaki. Ponadto nie wyrażam zgody na umieszczanie tłumaczenia w formie pliku na jakiejkolwiek grupie facebookowej.
Miło mi będzie jak mnie oznaczysz po wykonaniu swojej pracy.


Legenda:
V - 2 płs w 1 płs poprzedniego rzędu
I - 1 płs w 1 płs poprzedniego rzędu
8I - 8 płs w 8 płs poprzedniego rzędu
^ - 1 płs w 2 płs poprzedniego rzędu
BLO - płs łapany za tylną nitkę płs poprzedniego rzędu
PN - półsłupek nawijany
o - oczko łańcuszka
os- oczko ścisłe (zamykające)

RĘCE x 2 (wypychamy dolną część, górna zostaje pusta)
Ciemny brąz
Rząd 1 - MR 6 płs
Rząd 2 - 12 płs - (V) x 6
Rząd 3 - 18 płs - (IV) x 6
Rząd 4 - BLO 18 płs
Rząd 5 - 18 płs
Rząd 6 - 12 płs - (I^) x 6
Zmiana koloru 
Rząd 7-16 - 12 płs
Rząd 17 - 6 płs <--- złóż na płasko i zrób 6 płs przez całą rękę

NOGI x 2 (wypychamy sukcesywnie)
Ciemny brąz
Rząd 1 - MR 6 płs
Rząd 2 - 12 płs - (V) x 6
Rząd 3 - 18 płs - (IV) x 6
Rząd 4 - 24 płs - (IIV) x 6
Rząd 5 - BLO 24 płs
Rząd 6-7 - 24 płs
Rząd 8 - 18 płs - (2I^) x 6
Zmiana koloru
Rząd 9-12 - 18 płs <--- w drugiej nodze nie ucinaj nitki i zrób 3 płs aby było na równi, i zrób 3 oł i złącz nogi

TUŁÓW
Rząd 13 - 48 płs - 18 płs (noga), 3V na 3 oł, 18 płs (noga) 3V na 3 oł
Rząd 14 - 54 płs - (7IV) x 6
Rząd 15-22 - 54 płs 
Rząd 23 - 48 płs - (7I^) x 6
Rząd 24 - 48 płs
Rząd 25 - 42 - (6I^) x 6
Rząd 26 - 42 płs
Rząd 27 - 36 płs - (5I^) x 6
Rząd 28 - 36 płs
Rząd 29 - 30 płs - (4I^) x 6
Rząd 30 - 30 płs
Rząd 31 - 24 płs - (3I^) x 6
Rząd 32 - 24 płs - 3 płs, 6 płs z ręką, 6 płs, 6 płs z ręką, 3 płs <--- sprawdź przed wrabianiem rąk czy są symetrycznie do nóg, tzn. wypadają po bokach, jeśli nie to przesuń marker w prawo lub lewo dodając lub odejmując płs
Rząd 33 - 18 płs - (2I^) x 6
Rząd 34 - 18 płs <--- zostaw nić do przyszycia z głową

GŁOWA (wypychamy)
Jasny kolor
Rząd 1 - 14 płs - 7 oł, od 2 zrób kolejno 5 płs, 3w1, po drugiej stronie kolejno 4 płs, V
Rząd 2 - 20 płs - (V, 4I, 3V, 4I, 2V)
Rząd 3 - 26 płs - I, V, 4I, (IV) x 3, 4I, (IV) x 2
Rząd 4 - 32 płs - 2I, V, 4I, (2IV) x 3, 4I, (2IV) x 2
Rząd 5 - 38 płs - 3I, V, 4I, (3IV) x 3, 4I, (3IV) x 2
Rząd 6-8 - 38 płs
Zmiana koloru
Rząd 9 - 34 płs - 6I, ^, 6I, ^, 9I, ^, 9I, ^
Rząd 10 - 38 płs - (3I,V) x 3 , 21I, V
Rząd 11 - 42 płs - (4I,V) x 3 , 22I, V
Rząd 12 - 46 płs - (5I,V) x 3 , 23I, V
Rząd 13 - 50 płs - (6I,V) x 3 , 24I, V
Rząd 14 - 54 płs - (7I,V) x 3 , 25I, V <--- oczy między 12, a 13 rzędem odstęp 5-6 płs
Rząd 15 - 58 płs - (8I,V) x 3 , 26I, V
Rząd 16 - 62 płs - (9I,V) x 3 , 27I, V
Rząd 17-20 - 62 płs
Rząd 21 - 60 płs - 29I, ^, 29I, ^
Rząd 22 - 54 płs - (8I^) x 6
Rząd 23 - 48 płs (7I^) x 6
Rząd 24 - 42 płs 3I, ^, (6I^) x 5, 3I <--- tutaj powoli możesz wypełniać 
Rząd 25 - 36 płs - (5I^) x 6
Rząd 26 - 30 płs - II, ^, (4I^) x 5, II
Rząd 27 - 24 płs - (3I^) x 6
Rząd 28 - 18 płs - I, ^, (II^) x 5, I <--- wypełnij 
Rząd 29 - 12 płs (I^) x 6 <--- dokończ wypełnianie, 
Rząd 30 - 6 płs - (^) x 6 <--- zakończ i zszyj

ROGI x 2 (wypychamy)
Rząd 1 - MR 4 płs
Rząd 2 - 4 płs
Rząd 3 - 6 płs - (IV) x 2
Rząd 4 - 8 płs - (IIV) x 2
Rząd 5-6 - 4os, 4PN
Rząd 7-9 - 8 płs <--- zakończ i zostaw nitkę do przyszycia do głowy między rzędem 20, a 22

OGON (nie wypychamy)
Rząd 1 - MR 4 płs
Rząd 2-12 - 4 płs <--- zakończ, zrób chwost jak u autorki na zdjęciu i przyszyj do tułowia z tyłu

USZY x 2 (nie wypychamy)
Rząd 1 - MR 6 płs
Rząd 2 - 6 płs
Rząd 3 - 12 płs - (V) x 6
Rząd 4 - 12 płs
Rząd 5 - 18 płs - (IV) x 6
Rząd 6-8 - 18 płs
Rząd 9 - 12 płs - (I^) x 6 <--- złóż na pół i zrób 6 płs i przyszyj do głowy między rzędem 20, a 22

Pozostało zszyć ze sobą elementy. Wymodelować twarz (zdjęcia poniżej). Jeśli chcesz zrobić loczki to zapraszam po zdjęcia do autorki wzoru. Oczywiście wyszyj jeszcze brwi, nozdrza oraz uśmiech by dopełnić swego dzieła :)
Zdjęcie od KONYSHEVATOYS

PS. Mam nadzieję, że ktoś doceni tak długie tłumaczenie:)

wtorek, 22 września 2020

Zabawka szydełkowa grzechotka smoczek - tłumaczenie wzoru od MOM_STUSHA

Cześć :)

Dziś zapraszam Was po tłumaczenie na zabawkę-grzechotkę wykonaną na szydełku w formie smoka. Nie wiem jak Wam, ale mi się bardzo spodobała ta grzechotka.

Nim przystąpimy do pracy to zapraszam na profil autorki MOM_STUSHA na INSTAGRAMIE
Oryginalny wzór w języku rosyjskim znajdziecie pod tym LINKIEM

Zdjęcie od MOM_STUSHA

Do wykonania grzechotki potrzebujesz:
- włóczka w wybranych kolorach YarnArt Jeans lub Baby Cotton Gazzal, a najlepiej czysta bawełna
- odpowiednie szydełko, wypełnienie, igła, nitka do wyszycia oczu i detali w czarnym kolorze znacznik/marker,
- wkład do grzechotki (odsyłam do tego POSTA

WSKAZÓWKA/WAŻNE
W trosce  o bezpieczeństwo niemowląt pamiętajcie aby wybrać materiały najwyższej jakości. Proponuję nie używać drewnianych kółek, wypchana rączka jest bezpieczniejsza i możesz wyprać zabawkę, wkład grzechotkowy polecam kupić gotowy, włóczkę najlepiej użyć bawełnianą. Tyle morałów z mojej strony. Czas na przyjemności.

To co gotowi?
Nim przystąpimy do pracy to przypominam, że Tłumaczenie wzoru by szydlakicudaki.blogspot.com do użytku prywatnego, nie powinno być kopiowane bez podania nazwy autora oryginalnego wzoru, jaki i polskiej wersji tłumaczenia przez Szydłaki Cudaki. Ponadto nie wyrażam zgody na umieszczanie tłumaczenia w formie pliku na jakiejkolwiek grupie facebookowej.
Miło mi będzie jak mnie oznaczysz po wykonaniu swojej pracy.


Legenda:
V - 2 płs w 1 płs poprzedniego rzędu
I - 1 płs w 1 płs poprzedniego rzędu
8I - 8 płs w 8 płs poprzedniego rzędu
^ - 1 płs w 2 płs poprzedniego rzędu
o - oczko łańcuszka
os- oczko ścisłe (zamykające)

GŁOWA (kolor zielony, wypychamy)
Rząd 1 - MR 6 płs
Rząd 2 - 12 płs - (V) x 6
Rząd 3 - 18 płs - (IV) x 6
Rząd 4 - 24 płs - (IIV) x 6
Rząd 5 - 30 płs - I,V, (3IV) x 5, II
Rząd 6 - 36 płs - (4IV) x 6
Rząd 7 - 42 płs - II,V, (5IV) x 5, III
Rząd 8 - 48 płs - (6IV) x 6
Rząd 9 - 54 płs - (7IV) x 6
Rząd 10 - 60 płs - (8IV) x 6
Rząd 11-20 - 60 płs
Rząd 21 - 54 płs - (8I^) x 6
Rząd 22 - 48 płs (7I^) x 6
Rząd 23 - 42 płs 3I, ^, (6I^) x 5, 3I <--- tutaj powoli możesz wypełniać i włóż wkład z grzechotki
Rząd 24 - 36 płs - (5I^) x 6
Rząd 25 - 30 płs - II, ^, (4I^) x 5, II
Rząd 26 - 24 płs - (3I^) x 6
Rząd 27 - 18 płs - I, ^, (II^) x 5, I <--- wypełnij 
Rząd 28 - 12 płs (I^) x 6 <--- dokończ wypełnianie, zszyj i zostaw długą nić do zszycia z rączką

RĄCZKA (kolor zielony, wypychamy)
Zrób 15 oł i zamknij w kółko i zrób 69 rzędów. Jeśli używasz grubszej włóczki to zrób 60 rzędów. Wypełniaj na bieżąco co 4-5 rzędów inaczej powstaną Ci zagięcia.

MORDKA (kolor biały, wypychamy podczas przyszywania)
Rząd 1 - MR 6 płs
Rząd 2 - 12 płs - (V) x 6
Rząd 3 - 18 płs - (IV) x 6
Rząd 4 - 24 płs - (IIV) x 6
Rząd 5 - 30 płs - I,V, (3IV) x 5, II
Rząd 6-7 - 30 płs <--- zostaw nić do przyszycia do głowy

ROGI x 2 (ciemnozielony, wypychamy)
Rząd 1 - MR 3 płs
Rząd 2 - 6 płs - (V) x 3
Rząd 3 - 6 płs
Rząd 4 - 9 płs - (VI) x 3
Rząd 5 - 9 płs <--- zakończ, wypchaj i przyszyj do głowy

USZY x 2 (nie wypychamy)
Kolor biały
Rząd 1 - MR 6 płs
Kolor zielony
Rząd 2 - (płs, 3oł, płs) w 1 płs, powtórz 5 razy, zostaw nić do przyszycia do głowy

KOKARDKA (kolor granatowy, nie wypychamy)
Zrób 10 oł, od 2 oł zrób do końca płs. Oł i odwróć i znów do końca płs. Powtórz jeszcze 4 razy. Zakończ i schowaj nitkę. Utnij 10 cm kawałek nitki i mocno obwiąż przez środek formując kokardkę i przyszyj pod głową, a rączką.

Elementy gotowe to czas na zszycie. Głowę zszyj z rączką. Przyszyj kokardkę, rogi i uszy. Na koniec wyszyj oczy i inne detale wg uznania.

poniedziałek, 21 września 2020

Nie cierpię poniedziałków - Top 10 czyli subiektywny przegląd wzorów (owady i inne robactwo)

Były potworki, to teraz czas na owady i inne robactwo i wszystko co pełza i lata i bywa czasem obrzydliwe dla jednych, a dla innych najpiękniejsze na świecie. Gotowi na szybkie TOP TEN?

Zaznaczam, że dziś nie znajdziecie skomplikowanego amigurumi, wyszukanych rosyjskich wzorów. Po prostu coś co robi się szybko i tyle :) 

10. W tym zestawieniu nie może zabraknąć chyba najbardziej znanej gąsienicy na świecie. Kto nie zna Bardzo głodnej gąsienicy to koniecznie musi nadrobić lekturę lub zrobić grzechotkę dla jakiegoś bejbika. Wzór do ściągnięcia TUTAJ. 


9.
Karaluchy pod poduchy znacie to, co nie? No to czas słowa obrócić w czyny i machnąć karalucha i wsadzić pod poduchę tym naszym dzieciakom. Wzór do znalezienia TUTAJ. 

8. Pszczółek nigdy dość:) Dzięki nim mamy co jeść i możemy korzystać z nektaru bogów, czyli miodu. Zobaczcie czy ta nie jest słodka? Zapraszam po wzór TUTAJ


7. Myślę, że ta gąsienica podbije Wasze serca. Ja oczami wyobraźni widzę ją zrobioną z włóczki Himalaya Dolphin Baby, będzie nie dość że duża to miękka i podbije serce niejednemu miłośnikowi tych stworzeń:) Wzór na prostą, ale jakże efektowną gąsienicę ściągniecie TUTAJ


6. Konik polny chyba uwielbiany skoczek za dzieciaka. Kto nie biegał po łące i nie łapał tych zielonych stworzeń to ma okazję zrobić sobie takiego co i zimą będzie mu towarzyszyć. Po wzór zapraszam TUTAJ


5. Jeśli zastanawiacie się co to w tej 6 się pojawiło bo nie powala urodą. To wiedzcie, że to od Was zależy interpretacja wzoru i jakie materiały użyjecie. Jedno autorce trzeba przyznać, że Ammonita zrobiła superanckiego a fanatyka dinozaurów, skamielin na bank urzekniecie tym dziełem. Po wzór odsyłam TUTAJ.


4. Lubicie mrówki? Przyznajcie się, że tak :) Po taką zapraszam do ściągnięcia wzoru TUTAJ

3. Skoro jest mrówka to i pająka nie może zabraknąć czyż nie? Wzór ściągniecie STĄD

2. Patyczak fajny jest. Myślę, że część osób musiała robić pewien projekt do szkoły z patyczakiem w roli głównej. Wzór znajdziecie TUTAJ. 


1. Dzisiejszy post wjechał nieco później niż zwykle, dlatego w zestawieniu nie może zabraknąć ślimaka. Wzór do znalezienia TUTAJ



sobota, 19 września 2020

Bez spiny u Karoliny, czyli sobotni wywiad z Anią z Anadziergana

Witajcie i rozgośćcie się wygodnie bo dziś na salony w Bez spiny u Karoliny, nie byle kto jak Ania z ANADZIERGANA. Jak sami się przekonacie szydełko pali jej się w ręce, co zobaczycie w jej wypowiedzi, ale i na jej stronie, którą polecam Wam odwiedzić. Niech Was nie zmyli obraz typowej księgowej, bo na taką nie wygląda. Mimo, że szydełkowania uczyła się w szkole, to nie jest z niej taki epokowy dinozaur (hahaha), bo pogadać z nią można jak z kumpelą w swoim wieku, a myślę, że trochę lat nas dzieli:) Jedno jest pewne, to osoba, która nie usiedzi w miejscu i jakby mogła to by dziergała dosłownie wszędzie. Ania to piękny obraz tego, że jak się chce rozwinąć w amigurumi to właśnie czyni. Sami się przekonacie jakie umiejętności nabyła i to w krótkim można powiedzieć czasie. Osobiście zazdroszczę takiego rozwoju bo jest czego:) Ale dość już gadania, kawa do ręki i zapraszam Was na fantastyczny wywiad, który niby długi, ale jak się kończy to czuć niedosyt.

1. Opowiedz nam krótko o sobie, tzn. od kiedy szydełkujesz, jak wyglądały Twoje początki i skąd pomysł na nazwę?

Mam na imię Anna i jestem nałogowym, niekoniecznie anonimowym szydełkoholikiem. Serio – to jest nałóg. Mam tego świadomość, ale nie walczę (śmiech). Tylko walczę dzielnie o każdą chwilę, którą spędzić mogę z szydełkiem w dłoni.
Szydełkowanie to coś, czego moje pokolenie uczyło się jeszcze w szkole na lekcjach techniki i tak się to zaczęło. Jako nastolatka szydełkowałam sobie serwetki zupełnie „z głowy”, proste bluzeczki czy śmieszne czapki – dla siebie i przyjaciółki.
Potem na wiele lat zapomniałam o szydełku. I przypomniałam sobie dopiero wtedy, gdy postanowiłam całkowicie zmienić swój świat. Szydełko od zawsze pozwalało mi uporządkować myśli, wyciszyć się. Zawsze powtarzam, że plącząc nitki - rozplątuję problemy.
Zawodowo jestem głównym księgowym, lubię uporządkowany świat liczb, gdzie wszystko musi się zgadzać, wszystko z czegoś wynika. A zanurzanie się w szydełko daje pełen relaks głowie po ciężkim dniu.
Pomysł na nazwę przyszedł sam – wiadomo, że po jakimś czasie chciałam już chwalić się tym, co wychodzi spod mych rąk, chciałam uruchomić swój fanpage i należało go nazwać.
I tak powstała Anadziergana – zaskoczenia nie będzie - od imienia i dziergania.
Początkowo szydełkowałam wyłącznie serwetki, obrusy i firanki, w domowym zaciszu, dla siebie, rodziny i znajomych. Analogowo. Z gazet, których mam całe regały. Aż do dnia, gdy moja szesnastoletnia wówczas córka, wielka wielbicielka lisów, poprosiła bym zrobiła jej liska… I pokazała mi pierwsze zabawki amigurumi. To słowo brzmiało dla mnie wówczas bardzo egzotycznie. I się zawzięłam.




2. Pokażesz nam swoją pierwszą pracę na szydełku? Pamiętasz co wtedy czułaś?

Tak naprawdę to najbardziej pamiętam uczucia towarzyszące wykonaniu pierwszej maskotki. Dlatego, że miała ona dla mnie ogromne znaczenie. Po pierwsze zrobiona dla córki, po drugie w formie, z którą do tej pory nie miałam nic wspólnego. Ja się zbierałam do zrobienia lisa przez pół roku! Aż w lutym 2019 roku trafiłam na wzór Ani Tuszyńskiej, czyli Olimori.
I pomyślałam – teraz albo nigdy.
Zrobiłam szopa i lisa, którzy bardzo szybko otrzymali swoje ksywki – a więc Szop Chlacz i Lisek Pijusek. Potem do gromadki dołączyła Owca Niemota z tłumaczenia pochodzącego z Twojego blogu. Owcę ma chyba każdy, kto mnie zna. Zrobiłam ich całe mnóstwo. Duma mnie rozpierała i choć dziś wiem, jak bardzo były niedoskonałe to sentyment do nich mi pozostał. Takim samym sentymentem darzy je moja córka, bo za nic nie chce nowszej wersji liska.


3. Projekt/wzór z którego jesteś dumna, że udało Ci się zrobić to?

Czasami, gdy zastanawiam się nad fenomenem sztuki robienia szydełkowych zabawek, nad tym, co w tym takiego jest, że wciąga niczym chodzenie po bagnach (śmiech), to dochodzę do wniosku, że właśnie to poczucie satysfakcji z wykonania kolejnego projektu. W moim przypadku bardzo często towarzyszy temu taki skok adrenaliny, że trudno to porównać z czymkolwiek innym. I chyba to właśnie tak uzależnia. Bo każdy projekt ma w sobie coś wyjątkowego.
Na tę chwilę moim ulubionym wzorem jest szczur autorstwa Eweliny Wieczorek z Cherry Tree Workshop i kosmitka Mia od Agaty Stando.
A dumę czuję kończąc każdy projekt.
Najwięcej energii daje mi radość w oczach dzieci. Wiem, że wiele moich zabawek stało się naprawdę nieodłącznymi towarzyszami dziecięcych zabaw. Wiem również, że w jakiś niewytłumaczalny sposób są generatorem dobrych emocji.
Rękodzieło ma w sobie moc, i wcale nie jest przesadzone stwierdzenie, że w to, co się robi wkłada się serce. Wkłada się je, razem z dobrymi myślami, a one potem do nas wracają. Ze zwielokrotnionaą siłą. I to jest piękne. To nakręca i motywuje.


4. Czego się nauczyłaś na kursach od Cherry Tree Workshop?

Spotkanie w wirtualnym świecie z Eweliną to był przełom. Wydawało mi się, że coś już umiem – ale to dopiero na kursach Eweliny okazało się, ile jeszcze do odkrycia przede mną. I bardzo jestem jej wdzięczna, że tą wiedzą chce się podzielić z innymi. A robi to w tak przystępny, nie narzucający się sposób, że grzechem byłoby z tej wiedzy nie skorzystać.
Uczestniczyłam we wszystkich kursach organizowanych przez Ewelinę, począwszy od tego dla maksymalnie początkujących, na kursie dla zaawansowanych kończąc.
Kurs dla początkujących to absolutny alfabet wiedzy o tym, jak zacząć szydełkować maskotki, co jest w amigurumi ważne, na co zwracać uwagę. Bo można szydełkować serwetki 10 lat, a w amigurumi popełniać błędy. Kurs na stopery – to krok po kroku przechodzenie po etapach wiedzy o tym, jak i czym malować maskotki, by było to ładne i trwałe, to nauka bezpiecznego wiązania drutów, szydełkowanie maskotek na stelażach; kurs z pszczołą to sztuka przerabiania moheru na wszystkie możliwe sposoby, praca z masami plastycznymi.
A tak naprawdę największą zaletą tych kursów dla mnie jest to, że poprzez oparcie na wiedzy, niesamowicie budują wiarę we własne możliwości, otwarcie się na różne techniki i materiały.
(Przez to moja garderoba nie przypomina już szafy tylko pasmanterię)
Ewelinie udało się coś jeszcze – zbudowała chyba najfajniejszą wirtualną społeczność, którą łączy wspólna pasja. Ja mam wrażenie, że niektóre z dziewczyn znam od zawsze. Pod skrzydła Eweliny trafiłam dzięki Eli z E-lovy świat, która zaczepiła mnie gdzieś w odmętach fejsbuka dając radę dotyczącą przerabiania moheru właśnie. Dziś się śmiejemy, że musiała mnie jakoś magicznie „wyczuć”, bo faktycznie nadajemy na podobnych falach.



5. Czy masz ulubionego zagranicznego projektanta wzorów?

Większość moich zabawek pochodzi z wzorów polskich projektantów. Wynika to pewnie trochę z ograniczeń językowych, choć coraz częściej przekonuję się, że język szydełkowy jest językiem międzynarodowym. I jeśli naprawdę zapragnę zrobić jakąś zabawkę – to nie ma rzeczy niemożliwych. 
Gdy zaczynałam swoją przygodę z zabawkami to dużo wiedzy również zaczerpnęłam z Twojego bloga, zwłaszcza z tłumaczeń wzorów. Wspominałam już osławioną owcę, ale zrobiłam również długouchego zająca wg wzoru Suvorova Toys czy królika w sukience Julii Musatowej – wszystko z Twoich tłumaczeń.
Bardzo lubię też zwierzaki od Pica Pau, a hitem wiosny był królik Pumpkin od Lulu loves the moon. Tu bariera językowa nie zadziałała i nawet pisałam do Elisy z prośbą o zgodę na sprzedaż zabawek (we wzorze było zastrzeżenie, że nie można tego czynić).








6. Gdy nie szydełkujesz to co robisz w wolnej chwili?

Takich wolnych chwil bez szydełka to ja mam naprawdę niewiele, bo staram się szydełkować w każdej wolnej chwili i w każdym możliwym miejscu. Szydełkowy zestaw podróżny mam stale spakowany.
Moją drugą pasją jest czytanie. Kiedyś musiałam wybierać miedzy jednym, a drugim, dziś mam audiobooki więc łączą się cudownie. Choć nie zrezygnowałam z tradycyjnej formy czytania. Nie wyobrażam sobie dnia bez szydełka i bez książki.
Szydełko zdradzam tylko na rzecz pracy w ogrodzie – no bo tego już się nie da połączyć.


7. Mieszkasz na wsi. Skąd pomysł skoro boisz się krów?

Odrobiłaś lekcje! (śmiech) pewnie nawiązujesz do mojego posta z krową… No czego się nie robi dla ciekawego zdjęcia! Krów się boję (podobnie jak koni), bo… są większe ode mnie? Bo jako dziecko, spędzając wakacje u babci na wsi kazano nam paść krowy? Wyobraź sobie pastwisko, z jednej tylko strony otoczone jakimś płotem i troje podlotków wysłanych do pilnowania krów z pozostałych trzech – ja, brat i kuzyn. Oczywiste, że wszyscy siedzieliśmy na jednej ze stron i wprowadzaliśmy interwencje tylko w momentach zagrożenia na granicy (śmiech). Z tym, że gdy oni ganiali krowy, to ja przed nimi uciekałam. Kiedyś w ten sposób zaliczyłam kąpiel w stawku pełnym rzęsy (śmiech).
Prawda, po dziesięciu latach mieszkania w Poznaniu doszłam do wniosku, że dłużej nie wytrzymam. Albo zwariuję, albo się wyprowadzam. Duże miasto daje wiele możliwości, ale niesie ze sobą jeszcze więcej ograniczeń. Miałam wrażenie, ze nie mam tam czasu na życie po prostu. I wróciłam w rodzinne strony. Na dziki zachód. A dom z ogrodem zawsze był moim marzeniem, które szczęśliwie udało mi się spełnić. Na wsi – bo marzył mi się stary, skrzypiący dom z duszą. Co nie oznacza, że zostałam rolnikiem, ale mam szczęście mieć takich sąsiadów – i pastwisko tuż za płotem. Ze szczęśliwymi krowami i szczęśliwymi kurami. To korzystam. W nagrodę dostają ode mnie trawę z koszenia. Na dźwięk włączonej kosiarki ustawiają się przy płocie czekając na przekąskę.
Teraz pewnie głosowałabym za mniejszą działką, by koszenia było mniej. Ale staram się sukcesywnie zmniejszać powierzchnię koszenia przez nasadzenia. Niech tam sobie roślinki rosną, a ja będę na nie patrzeć z werandy. Oczywiście z szydełkiem w dłoni.


8. Skąd masz tyle czasu na szydełkowanie. Co chwilę u Ciebie powstają nowe maskotki :)

Cierpię na zespół „niespokojnego szydełka”. Więc po prostu muszę, bo się uduszę! Faktycznie od lockdownu, gdy tego czasu do zagospodarowania było naprawdę sporo wkręciłam się jeszcze bardziej. Ciągle natrafiam na projekt, który MUSZĘ zrobić, to taka zachłanność. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie córka i niemąż, którzy dzielnie mnie wspierają i dzięki temu, mogę ten czas wygospodarować. Choć przyznaję, że czasem się buntują i mówią, że nic w domu nie robię (śmiech). Jak to nic? No przecież szydełkuję…
A czas bierze się właśnie ze spokojnego, wiejskiego rytmu. Nie tracę go w korkach, nauczyłam się, że zakupy robię raz w tygodniu, do pracy jadę 15 minut (choć dojeżdżam 17 km). Odzwyczajam się od snu. Jeszcze całkiem mi się to nie udało, ale próbuję (śmiech).




9. Myślałaś, żeby stworzyć kiedyś swój wzór? Co by to mogło być?

Jeszcze nie czuję takiej potrzeby. Stale towarzyszy mi uczucie, że jest tyle wspaniałych wzorów, których jeszcze nie robiłam, że może mi życia zabraknąć. Dlatego macham szydełkiem jak szalona. Ostatnio nawet nie nadążam wrzucać gotowych prac na fanpage’a (śmiech). Ja po prostu kocham dziergać. To dla mnie kwintesencja szydełkowania.
No i mam Ewelinę, a ona lubi pisać wzory. I ostatnio narzuciła takie tempo, że nawet mi trudno wyrobić!

10. Na bezludną wyspę wyspę weźmiesz szydełko czy włóczkę? Uzasadnij :)

Taki wybór?! To naprawdę trudne (śmiech). To przecież komplet, jak nic!
Hasło, które przyświecało mi na początku pandemii brzmiało – byle włóczki i wi-fi nie zabrakło! Na bezludną wyspę pewnie wzięłabym frachtowiec pełen włóczek, bo szydełko pewnie o wiele łatwiej byłoby wyczarować z czegokolwiek (śmiech). Z gałązki, z drucika... No coś bym z pewnością wymyśliła! I w ten sposób pewnie zaczęłabym tworzyć własne wzory.



I to niestety koniec tego wywiadu, ale myślę, że na bank odwiedzicie ANADZIERGANA w jej świecie. Przyznacie sami, że daj jej włóczkę, a szydełko wykopie spod ziemi byle szydełkować więcej i więcej. Tak patrzę na podwórko u Ani i myślę, że z namiotem ktoś tam może zawędrować i na pewno go przyjmie z otwartymi rękami, ale pamiętajcie Ania gardzi złotem, ona kocha włóczki, także kochani, nie będę Wam zdradzać gdzie mieszka, ale ma bardzo daleko w nasze polskie góry :)
Ze swojej strony polecam Wam pacnąć lajka, zostawić komentarz Ani, bo odwaliła kawał dobrej roboty. Widać dziołcha żeś zrobiła mega progres :)

piątek, 18 września 2020

Kruche nadziewane ciasteczka - crocheted filled tea sandwich - tłumaczenie wzoru od Forceofrabbit

Tydzień 7 - kruche ciasteczka do herbaty

Zdjęcie od Forceofrabbit

Wzór autorstwa FORCEOFRABBIT Z INSTAGRAMA, znajdziecie po ANGIELSKU POD TYM LINKIEM. (miło będzie jak polubisz profil autorki za możliwość udostępnienia tłumaczenia jej wzoru).

To co gotowi?
Nim przystąpimy do pracy to przypominam, że Tłumaczenie wzoru by szydlakicudaki.blogspot.com do użytku prywatnego, nie powinno być kopiowane bez podania nazwy autora oryginalnego wzoru, jaki i polskiej wersji tłumaczenia przez Szydłaki Cudaki. Ponadto nie wyrażam zgody na umieszczanie tłumaczenia w formie pliku na jakiejkolwiek grupie facebookowej. 
Miło mi będzie jak mnie oznaczysz po wykonaniu swojej pracy.

Potrzebujesz:
- włóczka yarnart jeans plus (bądź podwójnie złączona YAJ) lub podobne, kolor na ciastko i na wypełnienie
- szydełko rekomendowane do jeans plus lub podwójnego jeansu 3,5 mm
- znacznik, igła, 
- opcjonalnie klej na gorąco z pistoletem

Legenda:
V - 2 płs w 1 płs poprzedniego rzędu
I - 1 płs w 1 płs poprzedniego rzędu
8I - 8 płs w 8 płs poprzedniego rzędu
SŁ - słupek pojedynczy
PN - półsłupek nawijany
^ - 1 płs z 2 płs poprzedniego rzędu
BLO - płs złapany za tylną nitkę poprzedniego rzędu
FLO - płs złapany za przednią nitkę poprzedniego rzędu 
o - oczko łańcuszka
os- oczko ścisłe (zamykające)

Jak czytać zapis przykład
Rząd 4 - 24 płs - (IIV) x 6 <--- wykonaj kolejno 2 pojedyncze płs i 2płs w 1 i powtórz tą sekwencję 6 razy 

CIASTKO SPÓD
Kolor brązowy
Rząd 1 - MR 6 płs
Rząd 2 - 12 płs - (V) x 6
Rząd 3 - 18 płs - (IV) x 6
Rząd 4 - 24 płs - (2IV) x 6
Rząd 5 - (1płs, omiń 1 oczko, zrób 6SŁ w 1 oczko, omiń oczko) powtórz do końca rzędu,  os z początkiem rzędu 5 <-- zakończ i zostaw nitkę do zszycia elementów

CIASTKO GÓRA
Kolor nadzienia
Rząd 1 - MR 6 płs
Rząd 2 - 12 płs - (V) x 6
Kolor ciastka
Rząd 3 - 18 płs - (IV) x 6
Rząd 4 - 24 płs - (2IV) x 6
Rząd 5 - (1płs, omiń 1 oczko, zrób 6SŁ w 1 oczko, omiń oczko) x 6, os z początkiem rzędu 5 <-- utnij nitkę

CIASTKO NADZIENIE
Kolor nadzienia
Rząd 1 - MR 6 płs
Rząd 2 - 12 płs - (V) x 6
Rząd 3 - 18 płs - (IV) x 6
Rząd 4 - 24 płs - (2IV) x 6
Rząd 5 - (1płs, omiń 1 oczko, zrób 6SŁ w 1 oczko, omiń oczko) x 6, os z początkiem rzędu 5 <--- utnij nitkę

Połącz ze sobą wszystkie elementy, czyli ciastko góra, nadzienie i spód ciastka. Elementy możesz zszyć ze sobą jak na zdjęciu poniżej, lub możesz skleić za pomocą pistoletu z klejem na gorąco. Używając klej na gorąco pamiętaj, że ciastko będzie sztywniejsze i oczywiście się nie poparz.
Zdjęcie od Forceofrabbit

Zdjęcie od Forceofrabbit

Możesz pobrać plik PDF, który jest zabezpieczony hasłem do którego dostęp mają tylko uczestnicy WYZWANIA NA FACEBOOKU (tutaj możesz się zapisać na wspólne wyzwanie)


PS. Myślę, że powstanie niejedno słodkie ciastko do popołudniowej herbaty lub kawy.

poniedziałek, 14 września 2020

Nie cierpię poniedziałków - Top 10 czyli subiektywny przegląd wzorów (potwory cz. 1)

 A dziś najprzyjemniejsze z najprzyjemniejszych rzeczy na świecie. Dla jednych straszne, dla innych milusińskie a dla innych koszmar dzieciństwa. Potwory bo o nich mowa, albo się kocha, albo nienawidzi. Jedno trzeba przyznać budzą w nas respekt a czasem i lęk. Dziś nieco strasznie, ale i słodko. Może kogoś zainspiruję i stworzy sobie jakiegoś cudaka:) Chyba nie ma nic lepszego jak oglądać horror z fajnym kumplem hahaha

10. Stawkę otwiera coś pięknego ale dla mnie przerażającego chociaż wygląda jak worek po kartoflach, a może i ziemniakach hahaha. Mam nadzieję, że Wam też się spodoba ten przyjemniaczek. Wzór znajdziecie TUTAJ  PO HISZPAŃSKU


9. Czy potworki mogą być słodkie? To pytanie zostawiam lodożercom. Skoro lody są słodkie to i potwór z lodem na głowie taki musi być. Wzór do ściągnięcia TUTAJ


8. Podać Wam prosty wzór na potwora? Bierzesz najbardziej brzydką, włochatą i kolorową włóczkę. Robisz głowę, ciało oraz kończyny. Dorabiasz rogi i masz potwora. Zobaczcie sami prosta forma a włóczka zmienia wiele. Wzór do zgarnięcia TUTAJ


7. Czy może być coś słodszego od kulki? Pewnie puchata kulka z oczami. A jak nazwiesz to potworkiem to dzieci szaleją na maksa i na jednym nie może się skończyć. Wzór znajdziecie TUTAJ


6. Potworki dzięki którym pozbędziemy się resztek włóczki. Małe szybkie do zrobienia i myślę, że niejeden plecak ozdobią w tym roku szkolnym. Wzór do znalezienia TUTAJ.


5. Nie wiem co w sobie ten potworek ma, ale jest bardzo sympatyczny. Wystarczy melanżowa włóczka i skradnie serce niejednej pannie. Wzór do znalezienia TUTAJ.


4. Lubię zielone, a jeszcze jak coś ma fajne stopy i wystającą antenę z głowy to już w ogóle zasługuje by znaleźć się w tym zestawieniu. Wzór znajdziecie TUTAJ


3. Potwór w formie głowy i kolorowej grzywy? Czemu nie:) wzór znajdziecie TUTAJ

2. Przyznajcie, że z rozdziawioną paszczą to im do twarzy:) Wzór na te słodziaki znajdziecie TUTAJ.


1. W zasadzie jeśli macie przewidzenia, że ten podobny do numeru 2, to się nie mylicie. Ta sama autorka to i podobieństwo wielkie, ale przyznajcie co facet z zarostem to facet z zarostem. Wzór znajdziecie TUTAJ


A teraz spójrzcie na te swoje kochane dzieci. Popatrzcie jakie z nich stworki potworki słodkie, dokuczające, wkurzające, irytujące do granic możliwości, ale jedno jest pewne jak śpią to są najbardziej kochane. Do następnego :)