sobota, 8 kwietnia 2017

Zestaw do szydełkowania z EMPIKu - czy warto??

Witajcie kochani:)
 
Coś ogólnie Was mało w szydełkowym świecie, albo dokańczacie swoje wielkanocne dzieła albo pogoda za oknem sprawiła, że mniej Was w internetowych czeluściach:)

Dokładnie 2 tygodnie temu spędzając weekend w Poznaniu celem odwiedzenia "starych kątów" wpadłam do sklepu Empik w nowej galerii. Buszując po półkach, które już jakiś czas temu pojawiły się też na Złotych Tarasach z włóczkami, trafiłam na ściankę z zestawami do szydełkowania i pracy z filcem. Jak zawsze oczy się zaświeciły i mówię sobie, że tego jeszcze nie było i muszę sobie sprawić "to coś" aby mieć swoje zdanie na ten temat. Akurat był 5 zł rabat i zaopatrzyłam się w zielonego stworka/potworka, gdyż uwielbiam zielony.
Ale do rzeczy. Tak wygląda omawiany zestaw.


Słabej jakości opakowanie, które przy gwałtownej próbie otwarcia ulegnie destrukcji, w kształcie takiej papierowej torebki. O dziwo nie znalazłam informacji, że jest to MADE IN CHINA, a produkcji holenderskiej. Myślę sobie nie będzie tak źle w końcu optymizmem trzeba się wykazać.

Co znajduje się w środku:)
Włóczki aż w 2 kolorach bo i potworek tylko dwukolorowy, więc jest okej:)
Wypełnienie akurat tutaj na styk w zależności jak bardzo chce się wypychać, trochę mnie to zdziwiło, ale okej 1 potworek to całe wypełnienie pójdzie na niego.
Igła plastykowa - plus dla Empiku mimo, że nie korzystałam z niej:) bo wolę cieńszą igłę do takich robótek.
Szydełko 3mm, plastykowe (w podsumowaniu napiszę co o tym sądzę) dla mnie o 0,5 rozmiara za duże tak jak w Biedronkowym zestawie o którym możecie poczytać o tutaj.
Instrukcja na niezłej jakości papieru, z jednej strony mamy przepis na stwora po angielsku a na drugiej po polsku.  Również są rysunki jak zrobić oczka, półsłupki czy też nawijaną pętelkę. Niestety do mnie takie rysunki nie przemawiają:) ale sami oceńcie bo ja myślę, że są błędy...
Co do jakości włóczki to kochani nigdy, ale to przenigdy chyba nie należy oczekiwać, że w takich zestawach i to za taką cenę dostaniemy coś pokroju włóczki YarnArt Jeans.
Ale jedno Wam powiem, jest to najgorszy akryl jaki w życiu miałam w ręce, strasznie skrzypki, słabo skręcony a zrobienie Magic Ringa i zaciągnięcie nitki niestety kończy się u mnie na gęsiej skórce i zgrzycie zębami, tak sztywna to włóczka jest. Pomijam, że pełno włosków dookoła, a efekt finalny co do miękkości jest taki, że nie chcę się przytulić do tego...brrr... 
W zestawie znajdziemy również bezpieczne oczy i to w 3 rozmiarach w ilości 3 sztuk. Załączam zdjęcie abyście mogli zobaczyć jak kiepskiej jakości są zatyczki do tych oczu. Po prostu masakra, to zamawiane z Chin są o wiele lepsze. A tutaj samo życie, ale po co się przejmować co nie? W końcu finalnie i tak tego nie będzie widać, bo zatyczka będzie wewnątrz robótki tylko tak mogę sobie to wytłumaczyć:)

Filc dołączony do zestawu jest masakryczny strzępi się, lecą włoski. Nie polecam...

Podsumowując
Zestaw oceniam negatywnie, gdyż włóczka to totalna porażka.
Szydełko nieco za duże (chyba tak dają w chińskim standardzie) oraz plastykowe, jak to zobaczyłam to stwierdziłam, że albo na śmietnik, albo jako ozdoba do koka we włosach. Jestem osobą, która uśmierciła w życiu kilka metalowych szydełek i nie chciałam mieć na sumieniu tak giętkiego i delikatnego szydełka. Ot co mogę z nim zrobić to podrapać się po nosie i to ewentualnie:)
 
Wielki plus za igłę, mimo, że z niej nie skorzystałam, ale przyda się do Dolphina lub poratowania koleżanki:)
 
Wypełnienie syntetyczne jest okej i nie śmierdzi, identyczne jak w zestawie z NETTO:)
 
Instrukcja wykonania niestety z błędami. Nauczyłam się, że zrobienie 10 płs i wykonania tego kroku sześciokrotnie musi mi dać 18 płs. Cóż matematyka poziom HARD, albo niezłe zioło palą w tej Holandii albo ja taka nieogarnięta życiowo jestem. Tłumaczenie też słabe, bo rzekomo zamiast pracować na włóczce pracujemy na wełnie...ale dobra już się nie czepiam...
Cena pierwotna to 14,99 zł, ja kupiłam za 9,99 zł.
Także kochani jakby ktoś się zastanawiał nad tym czy warto to pozostawiam pod rozważenie, bo ja na bank ponownie się nie skuszę jeśli chodzi o zestawy z tej serii, a za 10 zł mogłam mieć motek fajnej włóczki. Także, jeśli chcesz sobie kupić, bo na przykład samemu ciężko wymyślić wzorek to proszę bardzo, ale zastanów się 3 razy:)

A tu mój monsterek, no zły nie jest bo zielony, ale wolałabym go w wersji z włóczki YarnArt Jeans:) Niestety tak szybko ta włóczka podbiła moje serce, że póki co nic mnie nie przekona do jej zamiany.

PS. A tutaj macie foty z powstawania Griniego:) Bo tak nazwę zielonego potworka/stworka:)








6 komentarzy:

  1. Wiadomo że za taką cenę szału nie będzie. Kupiłam sobie zestaw z kurą na dzbanek ale nie do końca rozumiem instrukcję więc leży :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie życie jak to mówią :-) matma to słaba holenderska strona jak widać...

      Usuń
  2. Ale stworek fajny:-)
    Patrzyłam na nie kilka razy, ale jakoś miałam wątpliwości, widać dobrze. Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru :-*

      Usuń
  3. Z ciekawością przeczytałam Twoją recenzję i tak patrzę na to zdjęcie z opisem ... hmm.. no źle nie jest ale tłumaczenie mają fatalne... Bo jak napisałaś: "że zrobienie 10 płs i wykonania tego kroku sześciokrotnie musi mi dać 18 płs" to nie wiedziałam o czym piszesz... Ale jak zobaczyłam opis że w trzecim okrążeniu ma być 18 psł. i wg instrukcji to: *8ps,2ps... - to wiedziałam że to w co drugim ma być zrobiony podwójny psł... czyli ma być 6 połsłópkow pojedynczych i 6 podwójnych.
    No ale to może faktycznie już trzeba być bardziej "zaawansowanym" w szydełkowaniu, bo jeśli to instrukcja dla kogoś kto początkuje to można faktycznie polec już na samym początku...bo opis fatalny ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Stworek sam w sobie całkiem fajny, ale to na pewno nie jest zestaw dla osób rozpoczynających swoją przygodę z ami. Dobrze, że cena jeszcze nie powalająca.

    OdpowiedzUsuń